Eteromania

Opublikowany Lis 8 2014 - 11:16am przez admin

Inaczej zwana będzie narkomanią eteryczną, gdzie jest to nałóg, który będzie opierał się na wąchaniu, czy też piciu eteru. Był to jeden z większych problemów społecznych na terenie Polski pod koniec dwudziestolecia międzywojennego. Picie eteru oraz różnego rodzaju podobnych środków spopularyzowane zostało między innymi na Górnym Śląsku, jednak w innych rejonach także stanowiło dosyć duży problem. Nałóg ten był bardzo częstym tematem spotkań pedagogicznych, konferencji oraz kazań w kościołach, gdzie niektórzy z katolickich księży ponoć odmawiali rozgrzeszenia notorycznym i nałogowym eteromanom. Konsumowanie eteru mogło przybierać różnego rodzaju formy, rozpocząwszy od picia go w czystym stanie, z sięganiem także od czasu do czasu po czystą wodę. Był to jeden z najbardziej skutecznych sposobów, ale jednocześnie także i dość niebezpieczny, a to dlatego, że eter jest bardzo lotnym, a stan wrzenia osiąga już w temperaturze trzydziestu pięciu stopni Celsjusza, w tej postaci gazowej powodować będzie on straszną czkawkę, a w przypadkach skrajnych doprowadzić mógł do pęknięcia ścianki żołądka. Z tego też powodu mniej łapczywi rozcieńczali eter z gotowaną wodą, dodatkiem cukru oraz cynamonu i innych substancji wpływających na smak. Wśród robotników szczególnie pijano eter z sokiem malinowym, czy też kawą. Ci, którzy nie lubili smaku eteru, po prostu go wąchali, czy też wlewali do swoich uszu. W rejonach, gdzie eter był spożywany masowo, wyszynk alkoholu prawie całkowicie zanikał.

Zostaw wiadomość